Jakie wizje świata i człowieka poznałeś w literaturze renesansowej?

  • Pierwsza naprawdę renesansowa wizja człowieka zanurzonego w świecie spraw doczesnych, wyłania się z Dekameronu Boccaccia.
    Tam człowiek żyje pełnią życia! Nie obawia się przyznać, że chce korzystać z przyjemności życia, kochać – nie tylko platonicznie – dążyć do sławy i bogactwa. Bohater pozytywny Dekameronu, to człowiek energiczny, sprytny, dążący do celu rozmaitymi metodami, także intrygą, podstępem, oszustwem. Jakże daleki jest od skromnego przedstawiciela średniowiecza, który w centrum wszelkich wartości sytuował Boga i myśl o tym, co będzie po śmierci. W centrum świata Dekameronu panuje niepodzielnie człowiek. Wokoło niego krążą po życiowych orbitach kwestie takie właśnie, jak miłość, flirt, fortuna, dobre jad­ło i mocny trunek, dobre towarzystwo, rozrywki – ucztowanie, polowanie itd…

  • Pierwszą naprawdę filozoficzną refleksję na temat świata i człowieka w naszej twórczości znajdujemy u Jana z Czarnolasu.
    Tu też człowiek jest ważny. Kochanowski – humanista postrzega człowieka jako spadkobiercę Boskiej Władzy na ziemi. Relację człowiek-Bóg cechuje ufność, poczucie bliskości i pewności. Świat jest pełen harmonii, każdy element machiny wszechświata ma swój cel i sens, ma swoje miejsce. Człowiek w takim świecie jest szczęśliwy, zachwyca się dziełem boskim, chłonie piękno natury. Życie ludzkie także płynąć powinno harmonijnie i spokojnie. Niestety – sam autor radosnej wizji przeżył tragedię rujnującą tak harmonijną strukturę. Przez chwilę zwątpił nawet w Boga – ale w końcu ufność w Jego wyroki powróciła.

  • Pierwszą już barokową, już pełną niepokoju wizję świata i człowieka znajdujemy w poezji Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego.
    Jego sonety, pełne uczuć, ruchu, niepokoju prezentują istotę ludzką inną niźli widział ją renesans. Jeszcze zdolny walczyć i zwyciężać nie jest już człowiek centrum istnienia, nie jest szczęśliwy ani spokojny. Przeciwnie – „rozdwojony w sobie”, szarpany lękiem o przyszłość, narażony na szatańskie pokusy. Jest istotą kruchą i słabą – szybko przemija, łatwo grzeszy. Jedyną miłością, której powinien zaufać – jest miłość do Boga. Jest też jedyną pewną wartością, bo to co świeciło pełnym blaskiem u Boccaccia: uroda, pieniądze, sława – to właśnie szatańskie ułudy, najbardziej przemijalne rzeczy świata tego. Daleka jest to także wizja od optymistycznej wersji Jana Kochanowskiego, który wszakże też przestrzegał, że na nic „moc, pieniądze, sława…” Ale dodawał: „chwytaj dzień”, korzystaj z darów losu, a „ludzkie przygody” znoś po ludzku, ze stoickim spokojem. Mowy nie ma o spokoju w Szarzyńskiego koncepcji człowieka i świata – ciągła walka i niepewność zapowiadają następną już epokę – barok.